Logo Loading

Wpisz szukane słowo

Mity w trychologii

Mity w trychologii

Trychologia to połączenie słów: włos i nauka. Sama dziedzina w ostatnim czasie zyskuje na popularności, bo pacjentów, którzy oczekują profesjonalnego podejścia do problemów ze skórą głowy i włosów jest coraz więcej. I wydawać by się mogło, że czasy w których królowały dwie najchętniej wypisywane przez lekarzy substancje na leczenie wszelakich problemów z wypadaniem włosów – minoxidilu i finasterydu, mamy już dawno za sobą. Gdy tymczasem wcale tak nie jest. Chociaż pacjentów przybywa to nadal brakuje solidnego i kompleksowego podejścia do problemów związanych ze skórą głowy. I tak w świecie trychologii wciąż króluje mnóstwo mitów, których powielanie sprawia, że pacjenci cierpiący na dermatozy nie mogą wyjść z problemów, a osoby, które do tej pory cieszyły się bujną fryzurą zaczynają mieć problemy czy to z przerzedzeniem włosów, łojotokiem czy łupieżem.

Mając doświadczenie w pracy z pacjentem trychologicznym, zebrałam i przeanalizowałam błędy, którym ulegamy najczęściej.

1. Brak diagnostyki

Podobnie jak ze skórą twarzy i problemami z nią związanymi tak i w obszarze problemów ze skórą głowy (wypadaniem włosów, łupieżem suchym, łupieżem tłustym, łojotokiem) brakuje kompleksowej, niezbędnej diagnostyki. Mieszek włosowy i stan skóry głowy jest wynikiem funkcjonowania całego organizmu – jego patologii, niedoborów, odwodnienia, zakwaszenia, dysbiozy jelitowej, cukrzycy czy wreszcie jakże popularnych problemów z hormonami. Jestem przerażona faktem, jak zwykło się traktować pacjentów trychologicznych – wypisując im leki bez chociażby najbardziej podstawowej diagnostyki (np. już poziom ferrytyny mógłby pokazać, że pacjent ma niedobory żelaza, co skutkuje wypadaniem włosów), nie wspominając o rozszerzonych badaniach składu flory jelitowej czy USG tarczycy. Niestety brak diagnostyki to problem nie tylko w obszarze trychologii, rzadko kiedy udaje się spotkać pacjenta, któremu antybiotyk został przepisany na podstawie wymazu. Przyczyną są dwie kwestie, brak refundacji większości badań niezbędnych dla pełnego zobrazowania stanu zdrowia i nadal nikłej wiedzy z zakresu trychologii specjalistów, z którymi pacjent ma pierwszy kontakt. Dlatego tak istotne jest, aby z problemami włosów i skóry głowy zgłaszać się w pierwszej kolejności do trychologa.

2. Suplementacja na własną rękę

Suplementy diety to temat bardzo mi bliski, ponieważ mając na względzie niedobory, jakie aktualnie wykazuje większość społeczeństwa, suplementy diety powinny iść w parze ze zdrową, zbilansowaną dietą. I wcale nie chodzi tutaj o fakt, że organizm człowieka nie posiada funkcji przekształcania i odtwarzania z zasobów witamin, mikroelementów czy aminokwasów, których potrzebuje. A o to, że brakuje nam zasobów w żywności, z których moglibyśmy czerpać wszystkie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania składniki odżywcze. Rozsądna, dobrana indywidualnie na podstawie czy to badań czy objawów suplementacja jest w stanie zmienić naprawdę wiele, a niejednokrotnie również zastąpić lub zmniejszyć dawkę przyjmowanych leków (jak w przypadku cukrzycy czy chorób tarczycy). Problemem jednak staje się przyjmowanie suplementów diety na własną rękę. Jak dobrze wiadomo przemysł farmaceutyczny jest jednym z najlepiej funkcjonujących branż w kraju, a reklamy suplementów diety klasyfikowanych jako środek spożywczy są najbardziej popularne we wszystkich mediach. Niestety uleganie takim przekazom powoduje, że na problemy z wypadaniem włosów czy łupieżem najchętniej sięgamy właśnie po tabletki. A przyjmowanie suplementów na własną rękę może nie tylko skończyć się brakiem poprawy, ale przede wszystkim osłabieniem wątroby, spowolnieniem procesów detoksyfikacji organizmu i jego zakwaszeniem. Czyli mamy błędne koło. Dlatego suplementy diety powinny być dobierane przez profesjonalistów, którzy uwzględnią nie tylko aktualną dietę pacjenta, ale również będą potrafili zweryfikować skuteczność danego suplementu.

3. Szampon przeciwłupieżowy na całe zło

Łupież tłusty (najczęściej spotykany typ łupieżu) to choroba, w której dochodzi do kolonizacji skóry przez grzyby Malessezia Furfur. Jedną z przyczyn tego zjawiska jest zmiana pH, co może być konsekwencją np. osłabienia odporności czy diety bogatej w cukry. Szampon przeciwłupieżowy to kosmetyk, z którym większość pacjentów miała większy lub mniejszy kontakt – i o ile w przypadku mniejszych ognisk łupieżu składniki szamponu np. powszechnie wykorzystywany ketakonazol czy pirokton olaminy jest w stanie zredukować ilość patogenów to nie usunie on przyczyny ich powstawania, a już na pewno nie zadziała na skórę, na której regularnie i na dużych powierzchniach pojawia się ów dermatoza. Szampony przeciwłupieżowe pozostają na głowie tylko kilka, kilkanaście minut co jest zbyt krótkim czasem na kompletne rozprawienie się z grzybami. Stosowanie szamponów przeciwłupieżowych powinno być mocno ograniczone również ze względu na coraz większą tolerancję patogenów na ich składniki aktywne, a w konsekwencji na uodpornienie grzybów. Czy doczekamy czasów, w których tego typu specyfiki będą wydawane jedynie na receptę?

4. Ampułki, wcierki i inne specyfiki – cudowny sposób na walkę z wypadaniem włosów 

Wybór preparatów na wypadanie włosów jest niezwykle szeroki, coraz częściej zaskakuje ich forma jak i cena. Nie twierdzę, że stosowanie kosmetyków w tej postaci nie przynosi żadnych efektów. Ponieważ jak w przypadku skóry twarzy tak i tutaj działanie dwutorowe – kondycjonowanie mieszków włosowych od zewnątrz jak i od wewnątrz przynosi najszybsze i najlepsze efekty. Problem jednak pojawia się w składach takowych kosmetyków. Poniżej składy popularnych ampułek, które na potrzeby tego wpisu wyszukałam w Internecie:

  • Preparat X:

Aqua, Alcohol Denat., PEG-75 Lanolin, Raphanus Sativus Extract, Urtica Dioica Extract, Arctium Lappa Extract, Humulus Lupulus Extract, Glycogen, Glycerin, Niacinamide, Panthenol, Menthol, Allantoin, Laureth-10, Citric Acid, Parfum, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropinal, Citronellol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool, Dmdm Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone

  • Preparat Y:

Aqua,  Isopropylalcohol,  Ammonium EDTA, Propylene Glycol, Sodium Benzoate, Sodium Hydroxyde, Methylparaben, Ethyl-,P ropylparaben, PVP/VA Copolymer, Hydrolyzed Placental Protein,  Parfum,Polysorbate 20, C.I.19140,Dimethicone, Citric Acid

W przypadku pierwszej ampułki, w preparacie znalazły się wyciągi roślinne, jednak na pierwszym miejscu jest woda, alkohol i lanolina – czyli składniki, które w żaden sposób nie są w stanie wspomóc porostu włosów. Druga ampułka – w składzie między innymi kwas hialuronowy, jak wiadomo nie ma on żadnego działania na mieszek włosowy.  Dla porównania skład ampułki, którą stosuję w przypadku mezoterapii igłowej na skórę głowy. W składzie mieszkanka witamin, wyciągów roślinnych, mikro i makroelementów:

Calcium Chloride, Magnesium Sulfate, Potassium Chloride, Sodium Chloride, Sodium Phosphate, TPP (Cocarboxylase), CoA (Coenzyme A), FAD (Disodium Flavine Adenine Dinucleotide), NAD (Nicotinamide Adenine Dinucleotide), Aminovenzoic Acid (Vit. B10), Biotin (Vit. B7), Calcium Pantothenate (Vit. B5), Cyanocobalamin(Vit. B12), Folic Acid (Vit. B9), Inositol (Vit. B8), Menadione (Vit. K), Niacinaminde(Vit. B3), Pyridoxine (Vit. A), Retinol (Vit. A), Rivoflavin (Vit. B2), Thiamine Nitrate (Vit. B1), Tocopherol (Vit. E), Alaine, Aminobutyric acid, Arginine, Asparagine, Aspartic Acid, Cystine, Glutamic Acid, Glutamine, Glycine, Histidine, Hydroxyproline, Isoleucine, Leucine, Lysine, Methionine, Omithine. Phenylalanine, Proline, Serine, Taurine, Threonine, Tryptophan, Tyrosine, Valine, Adenosine Cyclic Phosphate, Cytosine, Guanosine, Thymine, Ascorbic Acid (Vit. C), Glutathione, Decapeptide-4, Acetyl Decapeptide-3, Oligopeptide-41, Copper Tripeptide-1

5. Im rzadsze mycie włosów tym lepiej

Utrzymywanie higieny skóry twarzy czy ciała stanowi codzienną rutynę każdego z nas, i myślę, że nie trzeba nikogo specjalnie o tym przekonywać. Podobnie powinno być ze skórą głowy – jej regularne oczyszczanie jest niezbędne dla prawidłowego rozwoju mieszków włosowych i wzrostu włosów. Zalegający łój, pot i keratyna nie sprzyja higienie skóry głowy, a właśnie od jej stanu zależy wygląd naszych włosów. Z uwagi na wyżej wymienione aspekty – kumulowanie się zanieczyszczeń, pracę gruczołów łojowych, potowych, skórę głowy należy regularnie oczyszczać, a częstość powinna być regulowana indywidualnie, jednak nie rzadziej niż co drugi-trzeci dzień. Oczyszczanie skóry głowy codzienne, przy zaawansowanym łojotoku lub łupieżu również ma swoje uzasadnienie, naprawdę nie ma co z tym czekać i obawiać się, że codzienne mycie głowy pogorszy stan naszych włosów i skóry.  Podstawą bezpiecznego oczyszczania będą jednak odpowiednie szampony i dalsza pielęgnacja. Na co należy zwracać uwagę? Szampony do codziennego stosowania nie powinny zawierać silnie drażniących środków takich jak SLS, ponad to niezwykle istotne znaczenie ma pH danego kosmetyku. Bezpieczny szampon do skóry głowy powinien posiadać pH w granicach 5,5. Zwracajmy na to uwagę! To nie opis producenta odpowiada za właściwości kosmetyku, a jego skład, stężenia składników i wartość pH. Drugim etapem po umyciu głowy i zastosowaniu odżywki/maski powinno być delikatne rozczesanie włosów za pomocą drewnianego grzebienia – w ten sposób unikniemy nadmiernego szarpania i wyrywania włosów.

6. Brak peelingu, złuszczania

Obok mycia skóry głowy i stosowania szamponów, za utrzymywanie jej dobrej kondycji odpowiada także regularne złuszczanie. Kosmetykiem, który powinien na stałe zagościć w pielęgnacji skóry głowy jest peeling. Stosowany raz w tygodniu peeling, złuszcza i dokładnie rozpuszcza zalegający łój i keratynę. W przeciwieństwie do skóry ciała, powinny być one oparte o kwasy (np. kwas mlekowy) i inne środki zmiękczające (np. mocznik). Nie polecam peelingów ziarnistych do tego celu.

KLIKLNIJ, aby zobaczyć pełną ofertę zabiegów trychologicznych.


JEŚLI SKORZYSTAŁAŚ/EŚ Z TEGO ARTYKUŁU, UDOSTĘPNIJ GO I PODZIEL SIĘ Z INNYMI. KAŻDY ARTYKUŁ WYMAGA ODE MNIE MNÓSTWA PRACY.  DZIĘKUJĘ!

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.